Studia nad Głuchotą #3 – Białoszewski „Wywiad”

Streszczany artykuł został napisany przez osoby od lat tłumaczące PJM zawodowo. Owe tłumaczki zadały sobie pytanie jak wygląda proces myślowy kogoś kto chce przetłumaczyć polski wiersz na PJM. Przy pomocy protokołu głośnego myślenia zwróciły uwagę na więcej niuansów i szczegółów w wierszu Białoszewskiego.

  • Słysząca/głucha/Głucha? – Najprawdopodobniej obie słyszące.
  • Wiedza o kulturze Głuchych/PJM? – Tak. Tłumaczki PJM. Jedna jest nauczycielką w Ośrodku Szkolno Wychowawczym dla Głuchych a druga studiowała na Filologii PJM w Warszawie. Obie są członkiniami Stowarzyszenia Tłumaczy Polskiego Języka Migowego.
  • Konsultacje/współpraca z tłumaczkami PJM? – Osoby same są tłumaczkami PJM.
  • Konsultacje/współpraca z g/Głuchymi wychowanymi w PJM? – Najprawdopodobniej na przestrzeni lat wykonywania zawodu tłumaczki PJM.

Dopiero od kilku lat, szczególnie w Polsce, tłumaczy się polskie wiersze na PJM. Do tej pory przeważnie robiono to zbyt dosłownie z powodu braku dobrej znajomości utworu.

Mimo że w Polsce prowadzony jest kierunek na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie naucza się odpowiedniego przekładania j. fonicznego i pisanego na j. migowy (i odwrotnie) to nie ma tam specjalizacji związanej z poezją. Niewiele jest również miejsc gdzie prowadzone są warsztaty dla tłumaczy PJM takich jak np. Stowarzyszenie Tłumaczy Polskiego Języka Migowego, które raz na jakiś czas prowadzi warsztaty z tłumaczenia literackiego.

Osoby tłumaczące coraz częściej wybierają swoje dziedziny zawodowe np. teatr, sąd, szkoła, lekarz, poezja, gdzie uczą się specjalistycznych znaków PJM (albo współtworzą z g/Głuchymi nowe znaki), doskonalą wiedzę o kulturze Głuchych i o tym jak sprawnie i szybko przetłumaczyć to co zostało wypowiedziane. Niestety w Polsce nadal tłumaczy jest mało, co sprawia, że muszą oni  pomagać w tłumaczeniu prawie każdego rodzaju przekazu, nie tylko tego związanego z ich specjalizacją.

Różnice między j. polskim a Polskim Językiem Migowym

Tłumacząc literaturę, szczególnie między j. polskim a PJM trzeba znać ogrom zagadnień. Przede wszystkim struktury języków, gdzie:

  • polski foniczny jest audytywno-oralny, linearny (dźwięk)
  • polski pisany jest graficzny, jednowymiarowy
  • Polski Język Migowy jest wizualno-przestrzenny, symultaniczny (wykonywany jednocześnie dłońmi, twarzą, głową ciałem), trójwymiarowy

Do tego dochodzi wiele smaczków językowych, jak to, że w j. polskim jest odmiana przez przypadki, formy bezosobowe czasownika, strona bierna, zdrobnienia a w PJM tego nie ma. Zaś PJM ma osobne znaki na liczebniki w zależności od tego czy jest to 5 piętro, 5 przystanek, 5 dokładka, 5 raz. Są w PJM też nieistniejące w j. polskim klasyfikatory, kierukowość czasowników (niektóre znaki wykonuje się w stronę osoby, której znak-czasownik dotyczy), czy sygnały niemanualne. J. polski skupiony jest na składni zdania ogół-szczegół, a PJM a składni szczegół-ogół. I można tak wiele różnic jeszcze wymieniać.

W artykule autorki zdecydowały się przetłumaczyć wiersz Białoszewskiego „Wywiad” z 1985 roku. Wykorzystano do tego metodę protokołu głośnego myślenia (think-aloud protocol, w skrócie TAP). Chodzi w niej o to, że osoba tłumacząca ma przed sobą tekst i czyta go na głos, ale też jednocześnie wypowiada wszystkie swoje myśli. Mówi o tym na co zwraca uwagę, jakie wymyśliła rozwiązania w trakcie czytania, co będzie trudne do przetłumaczenia itp. itd.

Tłumaczki spotkały się online, jedna z nich czytała wiersz mówiąc na głos wszystko co przyszło jej na myśl. Do prowadzenia eksperymentu wybrano tę, która miała wykształcenie polonistyczne oraz interesowała się poezją. Czytanie zajęło ok 17 minut. W artykule nie przedstawiono dokładnej transkrypcji, a jedynie podsumowanie.

Rezultaty protokołu głośnego myślenia (TAP)

To na co tłumaczka zwróciła uwagę:

  1. Kontekst biograficzny – jaką twórczość pisał Białoszewski (niekiedy wplątywał elementy ze swojego życia), kiedy napisał ten konkretnie wiersz (pod koniec swojego życia), gdzie napisał wiersz (w bloku mieszkalnym w Warszawie, gdzie słychać dźwięki z rur, które są wspomniane w wierszu)
  2. Tytuł utworu – czy użyć znaku, który oznacza w PJM jednocześnie „WYWIAD” i sobę robiącą wywiad? Tym bardziej, że w utworze nie zachodzi to podobieństwo, więc nie jest konieczna taka gra słowna/znakowa
  3. Forma wiersza – wiersz jest dialogiem między postaciami. J. migowe mają do tego narzędzie, jakim jest technika role-shiftu, w którym osoba migająca obraca ciało w jedną lub drugą stronę, w zależności od tego jaką postacią jest w danym momencie migania. To znaczy, że wypowiedzi jednej postaci mogą być migane z obróceniem ciała bardziej na prawo, a wypowiedzi drugiej, z obróceniem ciała bardziej na lewo. Takie przeskakiwanie umożliwia zobrazowanie dialogu dwóch osób.
  4. Kontekst intertekstualny – Wiersz Białoszewskiego nawiązuje do średniowiecznego wiersza Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Jak oddać groteskowy charakter średniowiecznego wiersza w tłumaczeniu? Odpowiednimi znakami? Mimiką?
  5. Jak oddać w PJM zastosowane u Białoszewskiego krótkie zdania, równoważniki zdań, elipsy?
  6. Pytania zadawane w wierszu są i potoczne i filozoficzne – Nie należy ich rozumieć dosłownie. Np. kiedy Śmierć pyta bohatera „Tak się rozglądam, dobrze tu panu?” pyta ona o zadowolenie z życia i wygodę w życiu, a nie tylko o wygodę w mieszkaniu. W PJM to o tyle ważne, że nieobeznany tłumacz mógłby zamigać pytanie wskazując na pokój, przestrzeń w której osoba żyje, gdyż w j. migowym naturalnie jest wskazać palcem lub narysować miejsce o które chodzi. Tutaj trzeba odnieść się do szerokiego planu i nie wskazywać konkretnych miejsc.
  7. Gry słowne – Jak zamigać gry słowne jak zastosowane w wierszu przejście między ludność-bezludność-bez-„trochę bez, trochę z”-„z z z”? Gdzie pod koniec „z z z” odnosi się do dźwięku w rurach ale też „siedzenia z kimś”. Odpowiedzią może być odpowiedni układ/kształt dłoni, który będzie taki sam lub bardzo podobny dla każdego z tych słów. Podobny problem pojawia się przy „dziennikara”, „kara” czy nazwiska, które w wierszu zaczynają się na „ś”, jak „śmierć” i są częścią dialogu. Znak na „ŚMIERĆ”, wymaga układu wyprostowanej dłoni co oznacza literę „B” w alfabecie PJM. Może tłumacząc wymyślić jakieś nazwiska, które zaczynają się na „B” i je przeliterować g/Głuchemu odbiorcy? Wtedy w dalszej części dialogu można nie zmieniać układu dłoni i zamigać nagle „ŚMIERĆ” jako prawdziwe imię gościni stojącej u drzwi.

Użycie techniki TAP pomogło obserwować proces myślowy tłumaczki, która ma wykształcenie humanistyczne i zna się na literaturze. Pomogło także samej tłumaczce, gdyż czytając na głos zwróciła uwagę na rzeczy, które by pominęła czytając w głowie: na imię jednego z bohaterów, na „z z z” jako dźwięk w rurach, na prędkość i brzmienie utworu. Ale przede wszystkim dzięki sporządzonej transkrypcji i notatkach spisywanych podczas mówienia stworzyła listę kontrolną, która pomogła w późniejszym tłumaczeniu i sprawdzeniu czy wszystko co najważniejsze zostało dobrze przetłumaczone i nic nie zostało pominięte.

Proces tłumaczenia treści, a szczególnie poezji na PJM pokazuje jak piękne i bogate są języki migowe. Nie mają one ograniczeń i są typowymi złożonymi językami, które wyrażają się w innych wymiarach niż foniczny i pisany. Wymagają wiedzy literaturnoznawczej a przede wszystkim zrozumienia g/Głuchego odbiorcy, jego wiedzy o kulturze słyszących, o literaturze polskiej. Wymagają również znajomości znaków PJM danego regionu, ale i elastyczności w tworzeniu nowych znaków na potrzeby tłumaczenia. Zachęcamy do nauki PJM!


Bibliografia

Kalata-Zawłocka, Aleksandra, i Anna Hummel. 2026. „Protokół głośnego myślenia w tłumaczeniu literatury na polski język migowy (PJM) na przykładzie analizy wiersza Mirona Białoszewskiego Wywiad”. Między Oryginałem a Przekładem 32 (2(72)): 101–19. https://doi.org/10.12797/MOaP.32.2026.72.05.